Grand Prix Żuław

Grand Prix Żuław 2015 w piłce nożnej

Żuławskie Towarzystwo Sportowe w Nowym Dworze Gd.

serdecznie zaprasza do udziału w kolejnej edycji letnich rozgrywek piłkarskich Grand Prix Żuław 2015.

Jest to cykl pięciu turniejów rozgrywanych w czasie letnich wakacji.

Pierwszy turniej odbędzie się 12 lipca 2015 roku (niedziela) na kompleksie sportowym Orlik przy ZS Nr 2 w Nowym Dworze Gd. Start turnieju od godz. 9.30. Terminy kolejnych zmagań zostaną podane po pierwszym turnieju.

Wpisowe 60 zł za zespół.

Wszelkie informacje można uzyskać pod numerem:

tel. 697971 208 (Ireneusz Stolarz), adres e-mail Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Prosimy o wcześniejsze potwierdzenie udziału w danym turnieju.

ZAPRASZAMY

Sezony zakończone. Małe regionalne podsumowanie.

Zakończyły się już wszystkie rozgrywki w naszym województwie. Pozostały jeszcze mecze barażowe w ligach juniorskich.
Powiat nowodworski w rozgrywkach okręgowych, A i B Klasie reprezentowało 7 zespołów. Najwyżej notowaną drużyną zostały nowodworskie Żuławy, które w V ligowych rozgrywkach zajęły 5. pozycję. Od jesieni zapewne będą 'bić' się o awans z Pomezanią (3 pozycja) i Radunią (4 miejsce). My na finiszu ligi powinniśmy być znacznie wyżej, ale przespaliśmy połowę rundy wiosennej (a zwłaszcza ostatni mecz) i zakończyliśmy na 10. pozycji.

W rozgrywkach 'Serie A' w minionym sezonie nasz powiat reprezentowali zawodnicy z Kmiecina. Błękitni prawie do końca walczyli o historyczny sukces i awans do okręgówki. Chociaż 4. pozycja w A-Klasie jest na razie najlepszym wynikiem jaki osiągnęli. Z pewnością beniaminek po dobrej rundzie wiosennej ma mały niedosyt. Ciekawie wyglądała by V liga z trójką 'naszych' drużyn. (TABELA I WYNIKI)

B-Klasa była najliczniej reprezentowana przez nasz powiat - wszystkie w jednej grupie. Rozgrywki VII grupy B Klasy bezapelacyjnie wygrali zawodnicy GDKiS Mady Ostaszewo. Drugi sezon zakończył się dla Ostaszewa awansem i od jesieni rywalizować będą z Błękitnymi w A-Klasie. Na pozycji 4. sezon zakończyli zawodnicy Bałtyku Sztutowo, 'łamiąc' tym samym schemat z lat poprzednich, czyli awans do A-Klasy i po roku ponowny spadek. 7. pozycję w 10 zespołowej grupie zajęła Wisła Drewnica, która po ubiegłorocznym spadku liczyła chyba na lepszą pozycje. Najniżej z zakończonym 'roku' klasyfikować możemy Morze Stegna. Zawodnicy z nad morza popisali się nie lada wyczynem w minionym sezonie, chyba długo nikt tego nie powtórzy (i nie wiem czy w jakiejś lidze już miała kiedyś taka sytuacja). Gracze ze Stegny po pierwszej rundzie zajmowali 1 miejsce w tabeli. Nie wiemy jak przepracowali zimowy okres, ale w rundzie wiosennej przegrali wszystkie 9 spotkań. Jeden z meczy z ostatnią drużyną później został zweryfikowany jako walkower na korzyć Morza 0:3 (na boisku 2:1). (TABELA I WYNIKI)

W nowym sezonie 15/16, który ruszy prawdopodobnie w drugiej połowie wakacji czekać nas będą derby w każdej z lig. Prawdopodobnie w B Klasie oglądać będziemy jeszcze jedną drużynę z naszego powiatu.

Remis na zakończenie... Niemoc strzelecka.....

W ostatniej kolejce sezonu zmierzyliśmy się z rezerwami Chojniczanki. Z różnych przyczyn trener Górski miał do dyspozycji tylko 13 zawodników, w tym dwóch bramkarzy.  Po meczu obfitującym w sytuacje podbramkowe zremisowaliśmy 2:2. Mimo prowadzenia 2:0 nie potrafiliśmy zgarnąć 3 pkt. Sobotni mecz był festiwalem niewykorzystanych sytuacji. Liczbę świetnych okazji jakie sobie stworzyliśmy nawet trudno zliczyć.
W pierwszej połowie mieliśmy sporą przewagę. Dwukrotnie po dośrodkowaniach głową minimalnie mylił się Popielarz T. Dwóch/trzech okazji "sam na sam" z bramkarzem gości nie wykorzystał Dywicki. W 45 min udało się nam otworzyć wynik. Dośrodkowanie z lewej strony Dywickiego wykorzystał Popielarz T. strzelając głową.

Po zmianie stron gra wyglądała podobnie. Okazje jakie marnowaliśmy można by było obdarować nie jedno spotkanie. Po trzech minutach drugiej części rzut karny wywalczył Dywicki. Do piłki nie podszedł tym razem etatowy wykonawca - Popielarz Ł. Zastąpił go Mallek, pewnie uderzając z '11' metrów. Dwubramkowe prowadzenie i kolejne okazje wskazywały, że mecz już mamy pod kontrolą. Ale nikt jak my nie potrafi zawalić takiej sytuacji. W 58 min goście zdobywają bramkę kontaktową. My gramy 'swoje', to znaczy marnujemy kolejne świetne okazje. Mści się to na 20 min przed końcem. Kolejna z nielicznych akcji Chojniczanki kończy się bramką na 2:2. W ostatnim kwadransie kontynuujemy naszą niemoc strzelecką. Ponownie drogi do bramki nie może odnaleźć Dywicki, Próbowali także Mallek i Bąkowski, a jedną z najlepszych sytuacji w ostatnich minutach miał Popielarz T; trafiając w słupek z około ośmiu metrów.   

W żadnym meczu w tym sezonie nie mieliśmy aż tylu okazji do zdobycia bramki. Szkoda, że nie potrafiliśmy wykorzystać szansy i wygrać na koniec sezonu. W przypadku zwycięstwa, które powinno być w tym akurat spotkaniu okazałe, sezon zakończylibyśmy na 7 pozycji. A tak jesteśmy na 10 miejscu. Ale nie ma się co oszukiwać. Minimum 7 pozycję powinniśmy zapewnić sobie już dużo wcześniej. Prawie dwa miesiące bez wygranej robią swoje.

 
CZARNI 2 : 2
CHOJNICZANKA
Dąbrowski F.
Kowalski A.
Staniszewski R.(67')
Chabowski R.
Popielarz Ł.
Fortas K.
Dywicki M.
Bąkowski K.
Mallek S.
Bukowski R. (80')
Popielarz T.
   
Górski T. (67')
Dratwa M.(80')
Zmiany:  
     

 

Nie zagrali:  

W sobotę kończymy sezon 14/15.

Chojniczanka II ChojniceMeczem u siebie z rezerwami Chojniczanki Chojnice zakończymy zmagania w sezonie 2014/15. Ostatni ligowy mecz dla Chojnic będzie jednocześnie  ich najdalszym wyjazdem w obecnych rozgrywkach.
Po rundzie jesiennej Chojniczanka II zajmowała w ligowej tabeli 3 pozycję od końca. Widmo spadku rezerw z V ligi zapewne spowodowały małe zmiany kadrowe i większa liczba graczy z pierwszej drużyny pomogła młodym zawodnikom od początku rundy rewanżowej. Efekt jest taki, że Chojnice licząc tylko rundę wiosenną zajmowały by 3 lokatę. Na boisku przegrały z liderem w Kwidzynie 5:2, rozbiły u siebie Tczew 3:0 (później zweryfikowany wynik na 0:3 dla Gryfa), zremisowały w Malborku i Stężycy. Wiosną (licząc bramki z Gryfem) Chojniczanka jest również najbardziej bramkostrzelną drużyną - 50 bramek. Nasz sobotni przeciwnik mając już pewne miejsce w środku tabeli 'spuścił nieco z tonu' i dwa ostatnie mecze przegrał. W Czersku 3:2 i u siebie z Piaskami 0:1.Nie da się ukryć, że rezerwy grając wspomaganymi graczami I ligowej drużyny są w stanie pokonać każdego.


Nam runda wiosenna kompletnie nie wyszła, ale jeszcze sezon da się podratować i zakończyć nawet na 7 pozycji. Uda się to tylko jeśli Borowiak nie wygra w Wąglikowicach, a my pokonamy w sobotę Chojniczankę. Z drugiej strony możemy jeszcze wylądować na pozycji 11.

Wszystkie spotkania ostatniej kolejki rozpoczną się w sobotę o godz. 14:00.

Seria przerwana!

W niedzielne popołudnie przerwaliśmy serię 10 kolejnych spotkań bez wygranej. Mimo iż nasz rywal od kilku kolejek pewny jest spadku to mecz do łatwych nie należał. Zawsze trudno naszej drużynie grało się w Miłoradzu, ten rywal zdecydowanie nam nie leży. Także wyniki osiągane przez Deltę na własnym boisku pokazują, że nikt łatwo punktów stamtąd nie wywozi.

W przeciągu całego spotkania posiadaliśmy przewagę, ale nie potrafiliśmy poważnie zagrozić bramce gospodarzy. W pierwszej odsłonie dwukrotnie świetne okazje marnował Popielarz T. raz po podaniu Bejynki (który tego dnia obchodził 18 urodziny), a jeszcze lepszą po dośrodkowaniu Bukowskiego. Delta kilkakrotnie nas skontrowała, a ich akcja z ostatniej minuty pierwszej połowy mogła (a nawet powinna) zakończyć się bramką. Tylko ofiarna interwencja Popielarza Ł. i Dąbrowskiego spowodowały że napastnik gospodarzy się pomylił z z około 3 metra trafił w poprzeczkę.

W drugiej połowie sytuacji mieliśmy chyba jeszcze więcej, ale wpaść nic nie chciało. Wynik otworzyliśmy w 58 min. Trzeci raz z rzutu wolnego w tej rundzie przymierzył Dywicki, dla którego było to już 14 trafienie w sezonie. Z prowadzenia nie cieszyliśmy się długo. Kilka minut później gapiostwo naszych obrońców wykorzystał gracz Delty, który został nieprzepisowo powstrzymany w polu karnym prze Dąbrowskiego. Po rzucie karnym było 1:1. Gospodarze po wyrównaniu 'rzucili' się na nas z jeszcze większym impetem. Przez kilkanaście minut nie potrafiliśmy stworzyć żadnej akcji. Kiedy się w końcu 'ogarnęliśmy' zaczęliśmy seryjnie marnować wyborne okazje. W poprzeczkę trafił Chabowski, w sytuacji '2na1' samolubnie zachował się Dywicki nie podając do lepiej ustawionego Mallka, dwukrotnie pomylił się także Popielarz T. W 85 min po dośrodkowaniu Piechnika wyszliśmy na prowadzenia, a dość nieoczekiwanie strzelcem okazał się wprowadzony kilka minut wcześniej Staniszewski, po którego uderzeniu głową piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki. Korzystny wynik spokojnie utrzymaliśmy do końca i mogliśmy dopisać sobie po dłuższej przerwie kolejne 3 pkt; które pozwoliły nam wskoczyć  na 9 pozycję w tabeli.

Udany debiut w bramce zanotował w niedzielę Dąbrowski Filip, był to dla niego pierwszy mecz o punkty w seniorskiej piłce. Chyba wiek 16 lat, 1 miesiąc i 8 dni jest nowym rekordem w naszej drużynie.

Za tydzień kończymy sezon meczem u siebie z nieobliczalnymi rezerwami Chojniczanki.

 

 

 

 
GRYF 1 : 2
CZARNI
    Dąbrowski F.
Popielarz Ł.
Bukowski R. (65')
Fortas K.
Chabowski R. (80')
Bąkowski K. (60')
Dywicki M.
Kowalski A.
Bejynka P. (45')
Mallek S.
Popielarz T.
   Zmiany:  
   

Piechnik M. (45')
Grot E. (60')
Górski T. (65')
Staniszewski P. (80')

  Nie zagrali:

Dratwa M.
Markiewicz T.

Nie uczymy się na błędach.... Tragedii nie było.

10 mecz bez wygranej. Takiej serii jaką aktualnie śrubujemy dawno nie mieliśmy. Po środowym blamażu w Tczewie w niedzielnym spotkaniu z Gromem chcieliśmy się przełamać i dopisać w końcu 3 pkt. Wszystko układało się po naszej myśli do 23 min meczu.

Na papierze Grom był zdecydowanym faworytem spotkania. W ostatnich 9 spotkaniach zanotował 5 zwycięstw i 3 remisy, tylko raz przegrał. Od pierwszych minut nie było widać jednak różnicy jaka dzieli nasze zespoły. To my prowadziliśmy grę i chyba byliśmy lepsi od gości. Już w 6 min kapitalnym prostopadłym podaniem popisał się Mallek, zagrywając do Bejynki. Patryk nie zmarnował okazji "sam na sam" i było 1:0. Na 2:0 mógł podwyższyć Popielarz T. ale jego strzał zza 'szesnastki' bramkarz sparował na rzut rożny.
Po kwadransie gry plac gry z powodu kontuzji opuścić musiał nasz najlepszy strzelec - Dywicki. W tej sytuacji jeszcze sobie poradziliśmy. Od 23 min gry zmuszeni byliśmy grać w 10. Ręką za polem karnym interweniował Sas i sędzia wyrzucił go z boiska. Z tą kolejną stratą jeszcze daliśmy radę. Przed tygodniem pokazaliśmy, że grając nawet jednego mniej potrafimy pokazać się z dobrej strony.
W 40 min kontuzji doznał Mallek, i jak później się okazało był to kluczowy moment w tym spotkaniu. Brak najlepszego defensywnego pomocnika spowodował że nasza gra z tyłu się całkowicie posypała. Goście w przeciągu 5 min strzelili nam trzy bramki. Dobrze, że sędzia zakończył pierwszą połowę bo z pewnością bramek było by więcej.

W przerwie na spokojnie ustaliśmy plan na kolejne trzy kwadranse i taktyka jaką obrał trener Górski się sprawdziła. Pozmienialiśmy trochę w ustawieniu, zagraliśmy głęboko, i liczyliśmy tylko na kontrataki i stałe fragmenty. Kontakt złapaliśmy po 11 minutach drugiej połowy. Z rzutu wolnego dośrodkował Fortas, błąd bramkarza Gromu wykorzystał Popielarz T. i prawie z zerowego kąta umieścił głową piłkę w siatce. 
Przez resztę spotkania staraliśmy się, walczyliśmy, ale do wyrównania doprowadzić się nam nie udało.

Mimo porażki zagraliśmy dobre spotkanie. Nieszczęsna końcówka pierwszej połowy ustawiła mecz. Śmiem nawet napisać, że bez kontuzji i czerwonej kartki goście do Noego Stawu wrócili by bez żadnego punktu.

Nie ciekawie zapowiadają się dwie ostatnie kolejki. Kontuzje mają czołowi zawodnicy, bez których nasza gra się mocno sypie. Z drugiej strony pokazaliśmy, w drugiej połowie niedzielnego spotkania, że jeśli zagramy skoncentrowani możemy dużo osiągnąć.

 
CZARNI 2 : 3
GROM
Sas G. (23')
Kowalski A.
Bejynka P. (80')
Chabowski R.
Popielarz Ł.
Fortas K.
Dywicki M. (16'')
Bąkowski K.
Mallek S. (40')
Bukowski R. (23')
Popielarz T.
   
Piechnik M. (16')
Dratwa M.(23')
Grot E. (40')
Prusiecki P. (80')
Zmiany:  
     

Staniszewski R.

Nie zagrali:  

Bez niespodzianki w Tczewie

Przegraliśmy pewnie z IV ligowym już Gryfem 4:0 (3:0). W piłkę graliśmy dopiero w drugiej połowie, w której udało się nam stworzyć kilka akcji.
Od kiedy zapewniliśmy sobie ligowy byt, przestaliśmy zupełnie grać. Licząc ostatnie 9 kolejek zajmujemy trzecią lokatę od końca. Trzy remisy dają nam identyczną zdobycz punktową jaką mają dwie ostatnie drużyny naszej ligi. Dawno się nie zdarzyło, abyśmy rundę rewanżową mieli gorszą od jesiennej.  Jest jeszcze szansa aby runda wiosenne była lepsza - są to trzy wygrane w ostatnich spotkaniach. Ale czy z formą jaką prezentujemy jest to możliwe - chyba nie.

Najbardziej martwią kontuzję (dobrze że z końcem sezonu). Wiosną nie zagra już Górski, w Tczewie urazu nabawił się Kuśnierek, a Dywicki grając w środę z niedoleczoną kostką chyba również wypadnie na najbliższy mecz.

Pozostaje nam dograć sezon i o nim zapomnieć.

 
GRYF 4 : 0
CZARNI
    Dratwa.
Popielarz Ł.
Bukowski R.
Kuśnierek M.
Chabowski R.
Grot E.
Dywicki M.
Kowalski A.
Bejynka P.
Mallek S.
Popielarz T.
   Zmiany:  
     
  Nie zagrali:

 Sas G.

Seria trwa....

Trwa nasza seria spotkań bez wygranej - dziś dobiliśmy do 8. Następna kolejka najprawdopodobniej powiększy ten 'dorobek'. Kiedy nie gramy z 'nożem na gardle' nie widać w naszej grze odpowiedniej motywacji, a przekłada się to później na grę jaką oglądamy od około 2 miesięcy. Nie bez znaczenia jest także fakt, że spadek już nam nie grozi co powoduje chyba za duże rozluźnienie.

Co do samego spotkania. Gram już w piłkę kilkanaście lat, ale takiego początku jeszcze nie zaliczyłem. W drugiej minucie w pierwszej akcji meczu dostajemy czerwoną kartkę, nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie sposób w jaki ją otrzymaliśmy. Bąkowski zablokował (prawie złapał) piłkę lecącą około metra po za światłem bramki. Rzut karny, czerwona kartka i w konsekwencji bramka na 0:1. Po takim 'gongu' trudno było się pozbierać. Po około 10 min było już 0:2. Dośrodkowanie z rzutu wolnego, na bramkę z najbliższej odległości uderzył napastnik gości. W 34 min złapaliśmy kontakt. Po wrzutce Mallka, do bramki Raduni głową trafił Popielarz T. Nasza radość nie trwała długo. Kilka minut później goście ze Stężycy ponownie wykorzystali kolejną kontrę i było 1:3.

W drugiej połowie zagraliśmy odważniej. Byliśmy częściej przy piłce, mnożyły się akcję pod polem karnym, ale poważnego zagrożenia dla bramki gości nie było. Brakowało tego ostatniego podania lub lepszego ułożenia stopy w decydującym momencie. Około 70 min jedna z nielicznych kontr Raduni zakończyła się czwartą bramką. Najbliżej zmniejszenia wyniku porażki w ostatnich minutach był Popielarz T. ale świetną paradą po uderzeniu głową popisał się golkiper Stężycy.

Patrząc na wynik, ktoś kto nie był na meczu może pomyśleć, że byliśmy bez najmniejszych szans. Ale na boisku nie było widać, że gramy całe spotkanie o jednego mniej. Przez większą część meczu, w co trudno uwierzyć mieliśmy nawet przewagę, zwłaszcza w drugiej połowie. Goście jednak bezlitośnie wykorzystali swoje okazje i nasze błędy. Oprócz porażki bardziej może martwić fakt straty naszego najlepszego zawodnika. W ostatnich minutach kontuzji kostki nabawił się Dywicki, i do Tczewa pojedzie raczej jako kibic - co dalej zobaczymy.

Mimo dużej klęski na boisku wstydu nie było, czego nie można powiedzieć o kilku zapewne podchmielonych obserwatorach (bo do kibiców im daleko). Jak chcecie sobie powyzywać graczy gości, sędziów i nas to za wami jest spory teren lasu, tam możecie dać upust swoim emocjom - ale dla kogo to pisze? I tak towarzystwo o którym mowa tego nie przeczyta.

 
CZARNI 1 : 4
RADUNIA
Dratwa M.
Kowalski A.
Bejynka P.
Popielarz Ł.
Staniszewski R. (30')
Fortas K. (62')
Dywicki M. (85')
Bąkowski K. (2')
Mallek S.
Kuśnierek M.
Popielarz T.
   
Chabowski R. (30')
Górski T. (62')
Grot E. (85')
Zmiany:  
     

Sas G.

Nie zagrali:  

Z kim w następnym sezonie?

Nie cały miesiąc i kończymy kampanie 14/15. Prawie wszystko się już wyjaśniło. Awans z naszej grupy bezapelacyjnie i bez większych emocji wywalczyło Rodło Kwidzyn. Tylko jakiś kataklizm sprawi że drugim IV-ligowcem nie zostanie Gryf Tczew, któremu brakuje 7 pkt w ostatnich 5 kolejkach do zapewnienia sobie pewnego miejsca dającego awans.

Kto awansuje już wiemy, a jak się ma sytuacja ze spadkami - chyba podobnie. Żadna z drużyn grających w IV lidze nie 'leci' do naszej grupy - co sprawia, że II grupę V ligi opuszczą tylko dwa zespoły. Liczbę spadkowiczów mogła zwiększyć Olimpia Sztum gdyby uczestniczyła w rozgrywkach, ale wycofanie spowodowało degradację o dwie klasy rozgrywkowe. Ostatnie miejsce w naszej grupie od pierwszej kolejki i zapewne do ostatniej okupuje Delta Miłoradz, dla której 5 sezon w V lidze okazał się ostatnim. Od jesieni rozpoczną walkę o powrót do okręgówki. Kolejną drużyną, która jest już jedną nogą w 'serie A' jest Spójnia Sadlinki. Drużyna z pod Kwidzyna traci do Juranda Lasowice 7 oczek na 5 kolejek przed końcem sezonu. Szansa, że Spójnia odrobi stratę istnieje póki 'piłka w grze', ale czy ktoś jeszcze w to wierzy - łącznie z kibicami i zawodnikami z Sadlinek?! Zakładając, że Spójnia wygrywa wszystko do końca, to zagrożonych spadkiem są jeszcze trzy zespoły: Jurand, Piaski i Błękitni. Ale wszystko jest już chyba jasne.

A kto wywalczy awans z Klasy A?
Dla przypomnienia w roku ubiegłym z IV grupy A-Klasy pewnie awansowały Jurand i Spójnia, jaki im wyszły V-ligowe debiuty widać w tabeli.
Po sezonie przerwy do okręgówki wraca Wisła Korzeniewo (49 pkt), która na 4 kolejki przed końcem ma 7 pkt przewagi nad trzecią w tabeli drużyną. Na drugiej pozycji aktualnie jest Meteor Pinczyn (44 pkt), traci do lidera 5 oczek. Tuż za nimi trwa zażarta walka o pozycję vicelidera. Trzeci jest Weber Szprudowo (41 pkt), czwarta Pogoń Prabuty (38 pkt), a piąte miejsce zajmują nasi koledzy z Kmiecina (38 pkt). Liczymy, że Błękitni po ostatnim meczu wygranym z Prabutami zdobędą komplet oczek do końca i jesienią trzy drużyny z powiatu nowodworskiego spotkają się w V lidze.

Na koniec trzeba się jeszcze zastanowić czy zagramy w grupie II?! Bo znając pomysły Związku możemy ponownie znaleźć się w grupie 'gdańskiej'. Mijający sezon był naszym czwartym na szczeblu V ligi, ale każdy rozpoczynaliśmy w innej grupie :/

Radunia przeleje się przez Przemysław?

W najbliższą niedzielę czeka nas 26 seria gier. Na własnym boisku zmierzymy się z czwartą siłą naszej ligi - Radunią Stężyca.  Nasz kolejny rywal nieprzerwanie od 13 lat gra na poziomie V ligi, w ostatnich sezonach notując całkiem niezłe rezultaty. W obecnym jest podobnie, Radunia jest zaraz za pierwszą trójką.
Wiosną Raduni nie idzie już tak dobrze jak jesienią. W tej rundzie  odniosła 3 zwycięstwa, aż 5 razy remisowała i dwukrotnie przegrała. W ostatnich spotkaniach rozregulowały się celowniki napastnikom ze Stężycy, bo w ostatnich 8 meczach zdobyli tylko 5 bramek (o jedną więcej od A-Klasowej już Delty). Słabsza dyspozycja Raduni może być spowodowana pewną już sytuacją w tabeli. Nie zmienia jednak to faktu, że nasz niedzielny rywal będzie faworytem meczu. Trener zapowiedział, że w ostatnich spotkaniach będzie próbował innych ustawień i możemy spodziewać się małych rotacji w składzie.

Będzie to nasze czwarte spotkanie z Radunią. Ze Stężycą rywalizowaliśmy w sezonie 2011/2012. W rundzie jesiennej na wyjeździe zremisowaliśmy po bramce Mallka 1:1. W rewanżu w Przemysławiu wygraliśmy 3:1 (Wasilewski, Ciechanowski, Popielarz M.). Jesienią poprzedniego roku ponownie zremisowaliśmy w Stężycy 1:1, karnego wykorzystał Popielarz Ł. Jak widać bilans mamy na plus, i żeby ten stan utrzymać będziemy musieli w niedzielne popołudnie trochę powalczyć. Start o godz. 16:00.

Nie przegrywamy....

W sobotę graliśmy w Krojantach z drużyną Szarży. Ostatnie wyniki naszej drużyny i dobra postawa gospodarzy wiosną, nie stawiały nas jako faworyta w tym spotkaniu. W przypadku wygranej Szarża mogła nas wyprzedzić w ligowej tabeli.
W pierwszej połowie spotkania lepiej grały Krojanty, ale to my mieliśmy lepsze okazję do otworzenia wyniku. Najbliżej zdobycia pierwszej bramki był Mallek, około 25 min z dystansu trafił w słupek. Na prowadzenie wyszliśmy po ponad pół godzinie gry. Akcję rozpoczął Bejynka, następnie świetną asystą popisał się Górski, zagrywając prostopadle do Chabowskiego, który nie zmarnował sytuacji "sam na sam". Po stracie bramki gospodarze chcąc szybko wyrównać zepchnęli nas do defensywy, dwukrotnie od straty bramki ratował nas Sas, po uderzeniach z dystansu.
Szarża do wyrównania doprowadziła w ostatniej minucie pierwszej części. Po rzucie rożnym obrońca gospodarzy na raty głową umieścił piłkę w siatce.

W drugiej części zagraliśmy już o wiele lepiej. Stworzyliśmy więcej okazji po których powinniśmy strzelić, nie tylko jedną bramkę. Najbliżej dwukrotnie był Bąkowski, swoje okazje mieli także Mallek i Chabowski. A najlepszą sytuację zmarnował w 88 min Popielarz T; przegrywając pojedynek 'oko w oko' z golkiperem Szarży (nie te lata nie ten czas :]). Można powiedzieć że gdyby nie brak naszego najlepszego strzelca prawdopodobnie mielibyśmy po tej kolejce dwa oczka więcej.

Zremisowaliśmy drugi mecz z rzędu, a siódmy w sezonie. Nie przegrywamy co ma wpływ na morale, bo w ostatnim miesiącu porażek było sporo. Zagraliśmy w sobotę bardzo dobrze w defensywie, nie robiąc praktycznie żadnych poważnych błędów, gorzej wyglądało to z przodu.  W następnym tygodniu kolejny trudny przeciwnik. Zagramy z czwartą siłą ligi - Radunią Stężyca.

 
SZARŻA 1 : 1
CZARNI
    Sas G.
Popielarz Ł.
Piechnik M. (75')
Kuśnierek M.
Chabowski R.
Górski T.
Bąkowski K.
Kowalski A.
Bejynka P.
Mallek S. (86')
Popielarz T.
   Zmiany: Prusiecki P. (75')
Markiewicz T. (86')
     
  Nie zagrali:

 

Najdalsza wiosenna wyprawa.

W najbliższą sobotę czeka nas najdłuższy wyjazd w obecnej rundzie. 25 serię gier rozegramy w Krojantach (przed Chojnicami) z miejscową Szarżą. Gospodarz sobotniego meczu zajmuje obecnie 11. pozycję  w tabeli, i tracą do naszej drużyny 3 pkt. W całej rundzie wiosennej drużyna z Krojant przegrała tylko dwa spotkania (na wyjazdach: Chojnice i Nowy Staw), w pozostałych 7 meczach odniosła 3 zwycięstwa oraz czterokrotnie remisowali.

Jesienią w Przemysławiu padł remis 2:2. Dwukrotnie obejmowaliśmy prowadzenie, którego nie udało się nam dowieść do końca. Remis był sprawiedliwym wynikiem, chociaż w ostatnich minutach goście mieli kilka sytuacji na zdobycie kompletu oczek. Szczęścia do Szarży nie ma nasz najlepszy strzelec, którego ponownie zabraknie w meczu z tym przeciwnikiem. Czy kogoś jeszcze zabraknie? Do końca nie wiadomo, ale liczymy że więcej osłabień nie będzie.

Derbowe spotkania najmłodszych

Nasz najmłodszy rocznik grający w Lidze Juniorów D2 - grupa Malbork VI w ostatnich tygodniach rozegrał dwa spotkania derbowe. Najpierw zmierzył się z zajmującą ostatnią lokatę drużyną Morze Stegna, w spotkaniu padł remis 1:1. Tydzień później podopieczni trenera Damaschke zagrali w Sztutowie z Bałtykiem, który przed meczem zajmował pozycję przedostantnią. Wynik 2:0 pozwolił gospodarzom zamienić się miejscami z naszą drużyną. Do końca rozrywek naszym najmłodszym zawodnikom pozostały dwa spotkania. Trudno jednak liczyć na korzystne wyniki bo przyjdzie im się zmierzyć z dwiema najlepszymi drużynami ligi.

Środa, 20 maja, godz. 18:00
OSICZANKA Osice - Czarni

Sobota, 30 maja, godz. 13:00
Czarni - BENIAMINEK 03 Starogard Gd.

 PONIŻEJ ZDJĘCIA Z OSTATNICH DWÓCH SPOTKAŃ (autorstwa ROBITEK1)

View the embedded image gallery online at:
http://czarni.linuxpl.info/#sigFreeIdef43b1c1fb

View the embedded image gallery online at:
http://czarni.linuxpl.info/#sigFreeId9e62e659ff

Strona 1 z 26

.NASTĘPNE MECZE

.MINI TABELA

# Zespół M Pkt
1 Rodło 30 80
2 Gryf 30 74
3 Pomezania 30 61
4 Radunia 30 54
5 Żuławy 30 50
6 Grom 30 48
7 Chojnice 30 39
8 Borowiak 30 39
9 Kornowscy 30 38
10 Czarni 30 38
11 Orzeł 30 37
12 Piaski 30 34
13 Błękitni 30 32
14 Jurand 30 25
15 Spójnia 30 15
16 Delta 30 13

Kto jest Online

Odwiedza nas 1 gość oraz 0 użytkowników.

FanBox